O podróży

Nasze cele

Dlaczego nasza podróż jest wyjątkowa? Bo jest nasza :) Poza tym głęboko wierzymy w to, że brak planów, biletów, ram czasowych i innych ograniczeń pozwoli nam robić to, co chcemy: żyć chwilą i cieszyć się nią tyle czasu, na ile tylko mamy ochotę.

Mamy jednak oczywiście kilka celów, które chcielibyśmy podczas tej podróży zrealizować:

  1. Zobaczyć jak najwięcej
  2. Wyjść poza strefę komfortu (przy czym każde z nas ma inną granicę tej strefy, więc zabawa będzie przednia ;) ) i zobaczyć, co z tego wyjdzie
  3. Nie planować, żyć tu i teraz, decydować o następnym kroku naszej podróży bez wyprzedzenia i korzystać z okazji, które się nadarzą

Wyzwania

Od jakiegoś czasu zmieniamy nie tylko to, co związane z podróżą, ale tak naprawdę sporą część naszego podejścia do życia. Głównie objawia się to w jedzeniu i sporcie. Niby nic, ale jednak.

Czy podczas podróży uda nam się jeść to, co jest zgodne z naszymi nowymi standardami (zero zbóż, ograniczenie  spożycia mięsa i nabiału zwierzęcego, duuuuużo warzyw i owoców, bo przecież dzień nierozpoczęty wypasionym koktajlem warzywno-owocowym to dzień stracony)?

Czy uda nam się regularnie ćwiczyć, rzeźbić nasze boskie ciała, wskakiwać na wyżyny wytrzymałości i dodatkowo iść dalej z plecakami po kilkanaście kilo każdy?

To się okaże… Wyzwań się nie boimy. My wierzymy, że nam się uda. Wy mamy nadzieję, że będziecie trzymać za nas kciuki.

Przygotowania

Jak na każdą podróż podczas której chce się żyć chwilą i mieć wszystko w d… przystało, lista rzeczy do przygotowania jest długa.

I tak:

  1. Chodzimy od jakiegoś czasu na kurs języka hiszpańskiego do Mafaldy http://www.mafalda.pl/ (bardzo polecamy Paulinę, bo jest super!)
  2. Na wypadek zagubienia się w lesie przeszliśmy kurs survivalowy. Tak, tak! Śmiejcie się lub nie, ale raczej rzadko do tej pory zdarzało nam się zapalać ognisko na wietrze albo budować szałas z folii NRC. A teraz dzięki Chłopakom z Survival Tech http://survivaltech.com.pl wiemy jak to robić (szkolenie z nimi zresztą też gorąco polecamy)
  3. Uczymy się Krav Magi w szkole Jacka Walczaka (http://kravmaga-system.pl) oraz indywidualnie z Piotrkiem Walerysiakiem – obydwu Panów, polecamy.
  4. Zrobiliśmy sobie wszystkie niezbędne szczepionki (sztuk 8) w Szpitalu Zakaźnym w Warszawie
  5. Przeczytaliśmy całe mnóstwo przydatnych i kilka nieprzydatnych książek i blogów o podróżowaniu
  6. Ciągnęliśmy za języki Paulinę i Tomka z henhen.pl oraz Gabi i Pawła z w366dni.pl
  7. Wyrobiliśmy sobie nowe dowody (stare kończyły nam się w połowie 2014 roku) i paszporty
  8. Mamy wizę do USA (i szacun na dzielni), chociaż nie wiemy, czy nam się przyda. Ale skoro nie mamy planu podróży to nigdy nie wiemy, gdzie ostatecznie dotrzemy
  9. Kupiliśmy sobie ubezpieczenie na cały rok
  10. Zrobiliśmy kurs pierwszej pomocy. Nasza podróż zakłada to, co niezakładalne, więc tego typu wiedza zawsze się może przydać
  11. Rozwiązaliśmy umowy w pracy i zasilamy poczet bezrobotnych Polaków na wygnaniu
  12. I część najbardziej bolesna dla nas- zrobiliśmy zakupy na wyjazd… O tak… Cholernie drogie zakupy…
  13. Plus oczywiście zbieraliśmy kasę tak, żeby cokolwiek na koncie na wyjazd mieć